Maarten Harpertszoon Tromp

Pieter Steenwijk, Vanitas Maarten Tromp, ok. 1655

Maarten Harpertszoon Tromp, admirał floty niderlandzkiej, ur. 23 kwietnia 1598; zm. 10 sierpnia 1653 Urodził się w południowych Niderlandach w mieście Den Briel. Jego ojciec był dowódcą liniowca. Tromp od najmłodszych lat był związany z morzem i dorastał wśród ludzi morza. Od dzieciństwa wykazywał zainteresowania okrętami, ich budową, tajnikami nawigacji. Rodzina Trompów żyła skromnie, jego matka dorabiała piorąc i naprawiając koszule marynarzy. Gdy Maarten Tromp miał 9 lat po raz pierwszy wypłynął z ojcem w rejs. Ta wyprawa już na trwałe zmieniła patrzenie na świat małego Trompa. W trakcie wyprawy chłopiec uczestniczył w bitwie morskiej pod Gibraltarem w 1607, w której flota holenderska licząca 21 okrętów kompletnie zniszczyła flotę hiszpańską która dysponowała taką samą liczbę okrętów. W czasie bitwy zginął admirał floty holenderskiej oraz 100 marynarzy, natomiast straty hiszpańskie wyniosły 4 tysiące ludzi.

Do dramatycznych wydarzeń w życiu Trompa doszło trzy lata później, kiedy podczas wspólnej podróży z ojcem, na statku handlowym płynącym do Afryki, ich okręt został zaatakowany przez angielskich piratów. W trakcie potyczki z piratami, został zabity jego ojciec, wtedy według legendy, Tromp zebrał całą załogę statku i zawołał- Czy nie chcielibyście pomścić mego ojca? Historia zakończyła się pojmaniem przez piratów, w związku z czym chłopak został zmuszony do służby w roli chłopca kajutowego, na angielskim statku przez sześć lat. Tromp po uwolnieniu z niewoli wrócił do domu, w którym panowała straszna bieda. Młody chłopak, żeby wspomóc finansowo matkę i siostry zatrudnił się do pracy w stoczni w Rotterdamie. W wieku 19 lat zamustrował się na okręt. W trzecim roku swojej służby, statek na którym był zamustrowany został pojmany przez korsarzy berberyjskich z Tunisu. Tromp był przetrzymywany jako niewolnik przez dwa lata, do momentu kiedy zrobił ogromne wrażenie na beju Tunisu swoją wiedzą, umiejętnościami nawigacji i obsługi artylerii. Dzięki temu odzyskał wolność.

Po powrocie do Rotterdamu wstąpił do holenderskiej marynarki wojennej w stopniu porucznika. Brał udział w walkach z piratami z Ostende w Belgii. W czasie walk wykazał się niezwykłą odwagą, bardzo trafną oceną sytuacji na polu walki i podejmowaniem właściwych decyzji podczas morskich zmagań. Jego postawa została zauważona i doceniona. Tromp awansował na kapitana okrętu flagowego admirała Pieta Heyna, który zginął podczas bitwy z hiszpańskimi piratami z Dunkierki. Od tego czasu jego okręt nazywał się Vliegende Groene Draeck (Latający Zielony Smok). Po wojnie przez kilka lat Tromp nie pozostawał w służbie.
Okazało się że ówczesny głównodowodzący flotą, Philips van Dorn i otaczający go wysocy oficerowie marynarki, okazali się nieudolni i niekompetentni. Stadhouder (namiestnik)- Fryderyk Henryk Orański usunął nieudolną admiralicję. Wcześniejsze zasługi Trompa zostały zauważone i został on rekomendowany przed księciem. Tromp uzyskał awans z kapitana na admirała porucznika Zachodniej Fryzji. Ten awans związał go na resztę życia z frakcją Oranżystów. Chociaż formalnie Tromp podlegał admirałowi którym był Fryderyk Orański, w rzeczywistości był naczelnym wodzem połączonej floty holenderskiej, z tego powodu, że książe nie miał pojęcia o walce na morzu.

Jan Lievensz, , Maarten Harpertszoon Tromp, ok. 1645
Jan Lievensz, , Maarten Harpertszoon Tromp, ok. 1645

W latach 1637-1639, jego służba polegała na blokowaniu pirackiego portu w Dunkierce. W 1639 roku admirał Tromp pobił zbudowaną we Flandrii, wielką flotę hiszpańską, która miała ostatecznie zdławić holenderski opór w dążeniu do niepodległości. 18 sierpnia 1639 doszło do bitwy pod Dunkierką. Holenderska eskadra pod dowództwem Trompa i Witte de Witha, spotkała znacznie liczniejszą flotę hiszpańską liczącą 45 liniowców oraz 40-50 transportowców wiozących 13 tysięcy wojska które miało być wyładowane w Dunkierce. Tromp z 12 okrętami zauważył 16 sierpnia hiszpańską flotę, ale nie zaatakował oczekując na nadejście de Witha ze swoimi 5 okrętami. Po połączeniu sił Tromp zaatakował Hiszpanów. Pomimo słabości liczebnej Tromp od razu uzyskał przewagę i prowadził walkę do nadejścia zmroku. Dowódca floty hiszpańskiej, admirał Antonio D’Oquendo wykazał się podczas walki wyjątkową nieudolnością. Następnego dnia na miejsce bitwy dotarł komodor Zelandii Joost Beckert, wzmacniając siły holenderskie o dalsze 12 okrętów. Tromp prowadził walkę do momentu wyczerpania zapasów prochu. D’Oquendo wycofał się na redę w Dows, pokładając nadzieję w angielskiej protekcji. W czasie bitwy pod Dunkierką, Tromp zastosował po raz pierwszy nowatorską taktykę walki, w bitwie morskiej, swojego autorstwa; było to ustawienie okrętów w tak zwany szyk liniowy. Ponownie eskadra Trompa nawiązała kontakt z flotą hiszpańską 25 września 1639, doszło wtedy do kilku potyczek połączonych eskadr holenderskich z siłami hiszpańskimi, które ciągnęły się przez kilka dni. Jednak do walnej bitwy z powodu znacznej przewagi Hiszpanów nie doszło. Hiszpanie swobodnie przepłynęli przez Kanał La Manche, ale z powodu braku wiatru zakotwiczyli statki ponownie na mieliźnie Downs. W tym czasie w morze wyszła także flota angielska, z planem zastraszenia swoją obecnością Holendrów. Hiszpanie uzupełnili zapasy prochu od Anglików , w tym czasie Tromp krążył po otwartym morzu, z tego powodu że nie chciał rozpocząć walki bez zgody Stanów Generalnych. W połowie października otrzymał zgodę zaatakowania Hiszpanów oraz posiłki w liczbie 20 okrętów, 50 innych uzbrojonych jednostek i 12 branderów. 31 października Tromp zdecydował się zaatakować, podzielił swoje siły, admirał de With z 30 okrętami miał obserwować flotę angielską, pozostała część pod dowództwem Trompa, w doskonale prowadzonym szyku zaatakowała flotę hiszpańską. Nieudolność dowodzenia Hiszpanów, spowodowała zamęt i zamieszanie we własnych szykach, zupełnie nieprzygotowani Hiszpanie odcinali kotwice we własnych okrętach i mieli kłopoty w manewrowaniu na płyciźnie.  Tromp to idealnie wykorzystał zatapiając 40 hiszpańskich okrętów i zdobywając 14 nieuszkodzonych. W trakcie bitwy poległo 5500 Hiszpanów, a 1800 dostało się do niewoli. Straty Holendrów wyniosły zaledwie 1 zatopiony okręt i około 100 marynarzy. Natomiast Anglia, na której wodach terytorialnych toczyła się bitwa, nie ukrywała swojego oburzenia, ale w trakcie jej trwania nie wspomogli Hiszpanów, biernie przyglądając się jej przebiegowi. Po jej zakończeniu eskadra Trompa, przepłynęła w pełnym szyku przed angielską flotą oddając honory, ci jednak nie odpowiedzieli. Tromp przyjął na pokładzie swojego okrętu flagowego Aemilia, admirała Penningtona, który nie ukrywał swojej wściekłości i wręcz zgorszenia wobec obrazy majestatu króla, na co Tromp odrzekł że wykonywał rozkazy Stanów Generalnych. W wyniku tej bitwy flota hiszpańska na długie lata utraciła swoją zdolność bojową, ponieważ Hiszpanie nie byli w stanie odbudować zniszczonych okrętów. Nie byli już w stanie zagrozić Holandii tak na morzu jak i na lądzie.

W trakcie podpisywania traktatu westfalskiego kończącego w 1648 roku wojnę trzydziestoletnią, ostatecznie uznano niepodległość Holandii.

Kiedy wybuchła pierwsza wojna angielsko- holenderska 1652- 1653, Tromp dowodził flotą holenderską pod Dungeness, w trakcie której rozbił flotę Roberta Drakea, lecz nie doprowadził do jej unicestwienia. Kolejną wielką bitwą, była bitwa pod Portland. Anglicy posiadali nowy typ okrętu, z siłą ognia i dystansem przewyższającym flotę Holendrów. Tromp kilkoma bardzo udanymi manewrami, kilka razy dał przykład odwagi i brawury, niestety, stracił więcej statków niż Anglicy. Pomimo to osiągnął swój cel, bezpiecznie eskortując statki handlowe na Atlantyk. Niestety, ta bitwa umożliwiła Anglikom kontrolę nad Kanałem La Manche. Następna bitwa na płyciźnie Gabbard zakończyła się klęską Trompa. Anglicy po raz pierwszy zastosowali szyk liniowy i tego dnia Holendrzy zostali odparci. Następnego dnia bezwietrzna pogoda i wyczerpanie amunicji u Holendrów doprowadziły do katastrofy, okręty angielskie strzelały do Holendrów jak do tarczy. Tromp stracił 17 okrętów, z czego 6 zostało zatopionych, a 11 zdobytych. Anglicy odzyskali kontrolę nie tylko nad Kanałem La Manche, ale nad całym Morzem Północnym. Po bitwie Anglicy zablokowali wybrzeża Holandii, przejmując statki handlowe i rujnując gospodarkę kraju.
Do ostatniej bitwy Trompa doszło 10 sierpnia 1653 pod Scheveningen. Flota Trompa liczyła 100 okrętów, które śmiałym manewrem uwolniły 27 zablokowanych okrętów Witte de Witha. Flota Angielska rzuciła się w pogoń za flotą Trompa, do kontaktu taktycznego doszło 10 sierpnia. Na samym początku bitwy snajper ukryty w takielunku okrętu Wiliama Penna, celnym strzałem zabił admirała Maartena Trompa. Jego śmierć trzymano w tajemnicy do końca bitwy, aby zachować wysokie morale wśród załóg. W czasie trwania bitwy zostało zatopionych lub zdobytych wiele okrętów holenderskich, flota musiała się wycofać do Texel, ale straty Anglików były tak poważne a ich flota w takim stopniu zniszczona lub ciężko uszkodzona, że w całości musiała zostać wycofana, odblokowując wybrzeża Holandii. Strata tak wybitnego dowódcy, jakim był admirał Tromp bardzo boleśnie dotknęła Holendrów. Frakcja polityczna Oranżystów straciła polityczne wpływy, a traktat pokojowy podpisany z Cromwellem, zakładał że infant Wilhelm III Orański nigdy nie zostanie stoudhouderem, co dawało Cromwellowi pewność, że Holandia nie będzie przyczółkiem restauracji panowania Stuartów w Anglii.

Paul Tetar van Elven, Anno 1653 Maarten Harpertszoon Tromp poległ, 1860
Paul Tetar van Elven, Anno 1653 Maarten Harpertszoon Tromp poległ, 1860

Praca dodatkowa zrealizowana w ramach ćwiczeń z przedmiotu Historia nowożytna powszechna, prowadzonych przez dr Iwonę Janicką w roku akademickim 2016/2017

Michał Frejer II H/NS